Kierwiński: Robicie z BBN mem. Grodecki ostro odpowiada w sprawie "afery zdjęciowej"
Po publikacji Onetu, który zarzucił Biuru Bezpieczeństwa Narodowego ujawnienie wizerunków żołnierzy wojsk specjalnych i funkcjonariuszy służb specjalnych, do sprawy odniósł się szef MSWiA Marcin Kierwiński. Odpowiedział mu szef BBN Bartosz Grodecki.
Zdjęcie ze Święta Wojsk Specjalnych
Sprawa dotyczy obchodów Święta Wojsk Specjalnych, które odbyły się 27 maja w Dowództwie Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie. W uroczystości uczestniczyli m.in. wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek, zastępca szefa BBN gen. Mirosław Bryś oraz szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła.
Jak opisał Onet, tego samego dnia Biuro Bezpieczeństwa Narodowego opublikowało w serwisie X wpis poświęcony świętu wojsk specjalnych. Dołączono do niego zdjęcie wykonane podczas uroczystości. Kilka godzin później własną relację opublikował Sztab Generalny Wojska Polskiego. Portal zwrócił uwagę, że na fotografiach udostępnionych przez Sztab Generalny twarze części uczestników zostały zamazane. Na zdjęciu opublikowanym przez BBN takich zabezpieczeń nie było. Według Onetu osoby, których wizerunki ukryto w materiałach Sztabu Generalnego, były widoczne na fotografii zamieszczonej przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Kierwiński: BBN powinno przeprosić
Na publikację odpowiedziało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. W oświadczeniu podkreślono, że instytucja otrzymała od organizatorów uroczystości "serię zdjęć do wykorzystania w materiałach informacyjnych". Biuro zaznaczyło, że fotografia wykorzystana we wpisie na platformie X od początku nie zawierała anonimizacji. BBN podkreśliło również, że takie wyjaśnienia zostały wcześniej przekazane dziennikarzom Onetu.
Do opublikowanego przez BBN oświadczenia odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. "Panie ministrze, BBN mógłby po prostu przeprosić, a tak robicie z tej ważnej przecież instytucji mem..." – napisał w serwisie X.
Grodecki odpowiada
Na wpis szefa MSWiA odpowiedział sam szef BBN Bartosz Grodecki. "Panie Ministrze, bezpieczeństwo państwa to zbyt poważna sprawa, by sprowadzać je do memów i politycznych uszczypliwości. Stanowisko BBN zostało przedstawione. Fakty są znane" – napisał szef BBN. Grodecki zwrócił również uwagę, że relacja z uroczystości była publicznie emitowana przez TVP3 Kraków i jest dostępna także w internecie.
W dalszej części wpisu przeszedł do kwestii funkcjonowania Centrów Powiadamiania Ratunkowego, którymi postanowił uderzyć w Kierwińskiego. "A skoro rozmawiamy o bezpieczeństwie, warto poinformować obywateli, czy procedury i wadliwy system selekcji zdarzeń alarmowych w Centrach Powiadamiania Ratunkowego (CPR) zostały już naprawione i czy system działa już dziś poprawnie" – napisał. Jak dodał, jest to "kwestia, która ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polaków", za którą odpowiada Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. "Fakty powinny wyprzedzać emocje. Zawsze" – zakończył swój wpis Grodecki.